W pierwszej części artykułu opisałam od kiedy i od czego zaczyna się budowanie naszej odporności. Jak wiemy jest to bardzo złożony i wielowymiarowy proces. Nie sądzę aby ktokolwiek z nas miał wpływ na to w jaki sposób przyszedł na świat (drogą  naturalną czy przez cesarskie cięcie), albo jak był karmiony w pierwszych latach swojego życia 😉 jedyne co nam pozostaje to zająć się naszym obecnym życiem i sytuacją w jakiej się znajdujemy. A nasz styl życia ma ogromny wpływ na poziom odporności organizmu i nie chodzi tutaj tylko o dietę. Podstawowe zwyczaje, które wpływają na negatywnie na zdrowie to:

  • Stosowanie używek: alkohol, kofeina, tytoń. Te substancje bardzo osłabiają organizm, są dodatkowymi truciznami z którymi nasze ciała muszą sobie poradzić. Jeśli chcesz czuć się dobrze po prostu z nich zrezygnuj.
  • Przetworzona żywność, słodycze, cukier, słodkie napoje, glutaminian sodu, barwniki, konserwanty dodawane do żywności- niszczą florę bakteryjną, tym samym osłabiając organizm,
  • Nieregularna dieta, jedzenie „byle czego”, spożywanie 1-2 niezrównoważonych posiłków dziennie, objadanie się po całym dniu „nic niejedzenia” -osłabia organizm, spowalnia metabolizm, zaburza gospodarkę hormonalną,
  • Życie w stresie, ciągłe gonienie, brak regeneracji, niedospanie-bardzo obniża odporność, organizm ciągle musi pracować na rezerwach energetycznych,
  • częste stosowanie antybiotyków- niszczy florę bakteryjną, obniża odporność. Oczywiście są sytuację kiedy nie ma innej rady, jednak starajmy się ich unikać. Po jednej terapii antybiotykami flora bakteryjna potrzebuje 2 lat na odbudowę. Przynajmniej przez 6 miesięcy należy przyjmować probiotyki, aby ją wspomóc w regeneracji,
  • Emocje- poczucie winy, strach, złość, smutek; przebywanie z osobami toksycznymi- te emocje i stany bardzo obniżają poziom energetyczny ciała, czego efektem może być łatwiejsza podatność na infekcje.

To czym się karmimy fizycznie i mentalnie buduje nasz organizm. Jeśli czujesz się przemęczony/smutny/masz napady złości. Pierwszą rzeczą jaką należy zrobić to zjeść odżywczy ciepły posiłek- najlepiej treściwą zupę, wyspać się i w miarę możliwości otoczyć dobrymi ludźmi. Dzięki czemu oderwiemy się od negatywności i złapiemy trochę inną perspektywę. Prawie każdy z nas tego doświadczył.

Zrównoważona dieta utrzymuje organizm w dobrej kondycji. Najlepiej gdyby to wyglądało mniej więcej tak:

Spożywaj 4-5 posiłków dziennie, tak aby przerwy między nimi nie przekraczały 3-4 h, ostatni posiłek przed snem najlepiej gdyby był lekkostrawny i mniej więcej spożyty na 2-3h przed zaśnięciem.

Między posiłkami pij wodę, zioła, napary owocowe. Nie spożywaj napojów do posiłków, gdyż rozcieńczą enzymy trawienne i mogą pojawić się problemy ze wzdęciami.

Staraj się aby Twój posiłek był dobrze zbilansowany, zawierał pełnoziarniste zboża- chleby, makarony, ryże, kasze; pełnowartościowe białko- przetwory mleczne, szczególne kozie, jajka, nasiona roślin strączkowych, mięso ryb; odpowiednie tłuszcze roślinne- oliwę  z oliwek, olej rzepakowy, olej lniany, olej kokosowy itp. Spożywaj do każdego posiłku warzywa, w sezonie jesienno-zimowym lepiej korzystać z warzyw korzeniowych, kiszonek  i mrożonek.

Owoce spożywaj między posiłkami w odstępach 2h od posiłku, spożyte po posiłku lub w trakcie zaburzą proces trawienia czego efektem mogą być bóle brzucha i wzdęcia. Nie spożywaj owoców po godzinie 17, lepiej w pierwszej połowie dnia. Zawierają one węglowodany proste, które spożyte w godzinach wieczornych przyczyniają się do odkładania tkanki tłuszczowej.

Unikaj szybkiego jedzenia, poświęć czas na posiłek, celebruj moment jedzenia.

W okresie jesienno- zimowym pamiętaj o kontrolowaniu poziomu witaminy D3, która ma kluczowe znaczenie w ochronie układu odpornościowego. Możesz również przyjmować probiotyki- najlepiej te o szerokim spektrum działania. Pamiętaj, że flora bakteryjna działa głównie w nocy, dlatego suplementujemy się nimi w godzinach wieczornych.

Wzmacniająco na organizm działają również niektóre zioła jak np. adaptogeny. Jednym z nich jest różeniec górski- bardzo polecany w okresie wzmożonego wysiłku fizycznego i psychicznego lub po prostu wtedy gdy czujemy się osłabieni.

Udostępnij: